sobota, 11 sierpnia 2012

Prolog




 If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me and just forget the world?


Nazywam się Niall Horan i właśnie powoli przestaję istnieć. Zatracam cząstkę siebie, w świecie pełnym brutalności. To nie pierwszy i ostatni raz. Jestem coraz bliżej końca. Ból jest przerażający. Czuję to. Niedomówienia często potrafią sprawić większą szkodę, niż najprawdziwsza prawda. Kocham i to mnie niszczy.



I don't quite know
How to say
How I feel



Nazywam się Zayn Malik i gubię się we własnym labiryncie uczuć. Zgubiłem gdzieś wyimaginowaną nić Ariadny, nie potrafię się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Chaos w mojej głowie mnie przeraża. Dlaczego nie mogę przestać myśleć? Gdybym mógł, to prawdopodobnie byłoby mi odrobinę lżej. Wyczuwam rozpacz. Kocham i to mnie przeraża.



Forget what we're told
Before we get too old
Show me a garden that's bursting into life



_______________________________________
Miał być w urodziny pewnej osoby, ale jest teraz.
Już teraz mówię: Happy B-Day Justine!
Kursywa to Chasing Cars.
Jak się podoba prolog?

17 komentarzy:

  1. Ten prolog to takie odzwierciedlenie rzeczywistości. Kochamy ponad wszystko. Przechodzimy przez chaos, zgubienie i zwątpienie. Czasami gubimy cel naszego życia, ale w końcu po długiej i żmudnej pracy go odnajdujemy.
    Powiem tak, prolog jest krótki, ale zawiera wszystko to, czym można zapełnić oczekiwanie. Dzięki tym zdaniom, poznałam bliżej życie dwóch osób będących bohaterami tej historii. Bohaterów piszących ją. Jednak mimo tego, że spostrzeżenia kierowałam przez pewnego rodzaju pryzmat, nie mogę doczekać się kolejnych słów. Teraz mam ochotę na więcej. I czekam na rozdział pierwszy.
    Love xx
    @JBluvsBabycakes

    OdpowiedzUsuń
  2. Vianox Irkagelon11 sierpnia 2012 09:00

    Ave - Strach i klęska - kocham lecz cierpię - a przecież miłość to takie piękne uczucie - i jak bardzo niebezpieczne - obaj są zagubieni i powoli się zagracają w swoich ścieżkach - może oni ich nie wybrali lecz z powodów nie do końca sobie znanych podążają nimi - w końcu gubią się i zagracają w odmętach cierpienia - cóż - zgadzam się z poprzedniczka - Prolog - opisałaś naprawdę interesująco - rzeczywiście można rzecz że poprzez słowa zilustrowałaś rzeczywistość miłości i cierpienie jakie jej towarzyszy - ok. - teoretycznie - ok. - wyśle jeszcze linka do pewnej osoby - wspomniana autorka kocha - Zialla - i jest niezwykle zainteresowana takimi które różnią się od większości - ok. - link wysłany - i dzięki za powiadomienie - cóż - teoretycznie - cóż - życzę miłego pisania i czytania - Bon Appetitt !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy prolog, zachęca do zaglądania tutaj i czytania kolejnych wpisów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przed chwilą napisałam taki dlugi i pokrętny komentarz, ale z niewiadomych przyczyn nie dodał się. Cóż, napiszę to jeszcze raz, bo takiego prologu nie można zostawić. Chciałam napisać coś tak mądrego jak poprzedni czytelnicy, ale wiem, że nie potrafię. Więc spróbuję napisać to prosto: To najwspanialszy prolog opowiadania, jaki kiedykolwiek czytałam. Naprawdę. Powoduje u mnie ten dziwny zastój, jak w trakcie czytania 99 days without you. "Nazywam się Niall Horan i właśnie powoli przestaję istnieć" - chociaż dostałam już to raz na GG, to znowu rozwaliło mnie to i spowodowało, że chce mi się płakać. Nienawidzę umierania Nialla, nienawidzę cierpienia Zayna, uwielbiam Ciebie. Pokręcone, nie? Czekam z utęsknieniem na rozdział pierwszy, ale i boję się, bo nie jestem aż taką masochistką.
    Pozdrawiam! :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Pisałam już komentarz, ale nie dodał się, tak jak koleżance wyżej. Głupi blogspot, głupi! W każdym razie, ave Tobie, że zajęłaś się bromancami! Pierwsze zdanie powaliło mnie na łopatki, jak z resztą cała reszta. Od razu skojarzyło mi się to z zakończeniem prologu "Destiny is death" (polecam do poczytania). To było coś jak "Hej, jestem Harry Styles i jestem tu, bo zabiłem swojego chłopaka". Dead na miejscu.

    Weny, weny, weny, siostrzyczko. Piszże szybko!
    [www.taste-like-gold-chocolate.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  6. że dla mnie? *____* nie ma to jak dostać prezent na 4 dni przed urodzinami i to jeszcze taki! <3
    jestem cholernie podekscytowana tym prologiem, moje jajniki wyjechały na Hawaje i wgl cała logika tego komentarza poszła jebać się za 50 złotych xD - moja mama tak mówi, AVE JANINA! dobra, co dalej? umierający Niall mnie dobija, tak jak i Zayn z cierpieniem, DZIĘKUJĘ! miażdżysz mi psychę i mózg, wait what? jaki mózg? ty masz zamiast mózgu pistacje, J. ah tak, zapomniałam. no właśnie, wykruszasz mi pistacje! ale kocham Cię i dziękuję za przedwczesne życzenia i prezent <3

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko... lubię taki styl pisania. Tak mnie lekko przeraża, ale jednocześnie jeszcze bardziej zachęca do czytania. No i jak mówiłam/wspominałam - już sam początek mnie ścisnął za serce.
    Szczerze mówiąc, wiedząc, że będzie to z rodzaju smutnych opowiadań nawet nie chciałam czytać (wybacz!), bo nienawidzę, gdy jeden/lub więcej bohaterów cierpi.
    Cierpi,bo to już widać po przeczytaniu początku.
    Fuck, zaintrygowało mnie to cholernie,no.
    Poproszę już pierwszy odcinek :3

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, doskonale wiesz, że oszalałam na punkcie tego prologu. Fakt, że wplotłaś w to Chasing Cars jest dla mnie jeszcze bardziej osobisty, bo zwyczajnie kocham tą piosenkę. I tak, właśnie wróciłam. I właśnie do ciebie piszę i powiem ci, że mam dla ciebie pocztówkę śliczną. I nawet kurwa Artur się podpisał na niej! :D No ale mniejsza o to, w przyszłym tygodniu mamy jechać znowu nad morze, więc... Ekhm. Anyway, kocham ten prolog. Jest taki... Z dreszczykiem. Ma w sobie coś, co przeraża i zachęca jednocześnie i chyba to jest w nim najlepsze. I ten Ziall u góry jest taki... Uroczy! Kto ci zrobił taką ikoneczkę śliczną? <3
    Chyba podążę twoim tropem i też prolog dodam. W końcu mam go napisanego już od dawna. Chociaż ostatnio coraz mniej mi on pasuje i chcę go zmienić. Kurczę, mniejsza.
    Kocham cię myszata ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Sam prolog już mnie zachwycił. przyznaje .. boje się co będzie dalej. zapewne oszaleje na punkcie kolejnej wspaniałej historii. to wszystko jest równoznaczne z dodaniem do obserwowanych tak więc zaraz się tam pojawisz.
    weny i do rozdziału . lov u x

    jeśli masz chwilę to zapraszam do czytania i komentowania u mnie ( będę wdzięczna ). < 3
    http://secoond-face.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem pod wielkim wrażeniem, Souris. Wszechobecna delikatność, lekkość.. tak pięknie dobierasz słowa. Zadziwiasz mnie, choć nigdy nie wątpiłam, że masz talent. Niall i Zayn.. to będzie po prostu piękne. Jestem niezwykle ciekawa tej historii, ale to już chyba wiesz. Uwielbiam Twoją twórczość bez względu na to, o czym piszesz. Tak więc.. zacieram łapki i czekam niecierpliwie na pierwszy porządny rozdział. Nie pozwalaj nam czekać zbyt długo. Lov u, maluchu <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczywiście, że prolog mi się podoba. Strasznie tajemniczy, ale to dobrze, bo tym bardziej zachęca do tego, żeby czytac dalej. <3 Śliczne opisy!

    [destiny-is-death]

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki tobie musiałam włączyć tę piosenkę i cholerne uzależnienie od cholernego Snow Patrol znów powróciło. To tak na wstępie. Prolog, prolog. Muszę przyznać, że coraz więcej opowiadań już samym wstępem przyprawia mnie o szybsze bicie serca. Mam słabość do Niall'a, naprawdę, mam słabość do Zayn'a i czuję, że jakość opowiadań wzrasta na tyle, że ze swoim powinnam schować się w cień, ale cóż! Może się czegoś nauczę od was, trzeba mieć nadzieję na plusy! Jesteś świetna, kurde! Kolejna świetna autorka, świetnie!

    A to tak na wszelki wypadek jakbyś chciała zobaczyć mój, "nieco" gorszy od twojego prolog, tak wiesz, jakbyś chciała, nie musisz go komentować, no.
    http://illbeyourdiary.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Piorunujące wrażenie. Kilka zdań, dwie osoby, a ja czytałam to z zapartym tchem. Dlaczego? Magia. Sposób w jaki piszesz, cudotwórstwo. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piorunujące wrażenie. Kilka zdań, dwie osoby, a ja czytałam to z zapartym tchem. Dlaczego? Magia. Sposób w jaki piszesz, cudotwórstwo. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałam zacytować jakis fragment tego prologu, ale gdybym miała wybrać ulubiony fragment, musiałabym tu wkleić cały tekst, tak więc jest to nieco bez sensu. Ujęłaś mnie za serce i duszę. Proszę o informowanie na Twitterze, mam nadzieję, że będziesz to robić.

    Twitter: whitneybabex

    zapraszam też: www.you-have-forgotten.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. I to jest właśnie talent, który można określić jednym słowem : magia. Właśnie tak chciałabym pisać i ja. Nie dość, że coraz bardziej przekonujesz mnie do One Direction to w dodatku dajesz natchnienie.
    Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Sam początek jest intrygujący. Hm, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń